Pora dla seniora

"Pora dla seniora" to cotygodniowy cykl spotkań w Kinie Mikro (Juliusza Lea 5) przygotowany  z myślą o seniorach. Co sobotę zapraszamy na spotkania ze świetnym kinem w towarzystwie dobrej rozmowy. Każdy pokaz poprzedzony będzie prelekcją wygłoszoną przez specjalistę. Po seansie zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji. 

"Pora dla seniora":
- prelekcja oraz dyskusja poprowadzona przez specjalistów: prof. Bogusława Skowronka i Janusza Korosadowicza
- ambitny, specjalnie wyselekcjonowany repertuar
- przyjazna  atmosfera
- atrakcyjna cena biletu
- poczęstunek przed dyskusją (od lipca). 

Harmonogram spotkań, sobota godz. 12:00:

 31.07 - Weselny toast (reż. Laurent Tirard, Francja, 2020)
W „Weselnym toaście” znajdziemy wszystko to, za co uwielbiamy francuskie komedie: romantyczną miłość, wigor, odrobinę nostalgii i cięty humor, którego ostrze łagodzi czułość, z jaką odmalowane są słabości bohaterów. Pełen wdzięku film Laurenta Tirarda wprawnie łączy słodycz z odrobiną goryczy. Rozgrywając się w trakcie jednej kolacji, która zadecyduje o losach związku głównego bohatera, przypomina, że życie składa się z wielu smaków i warto spróbować ich wszystkich. Tak jak warto kochać ludzi za to, jakimi są, a nie jakimi chcielibyśmy, żeby byli. Adrien niedawno rozstał się z dziewczyną. A dokładnie to ona oświadczyła, że potrzebuje przerwy i zatrzasnęła za sobą drzwi. Kiedy więc zostaje poproszony o wygłoszenie tytułowego toastu na weselu siostry, kreśli w wyobraźni kolejne jego wersje i są to głównie scenariusze porażki. Bo co miałby powiedzieć nowożeńcom, skoro właśnie wielka miłość uciekła mu sprzed nosa? Rozpamiętując początki swojego związku i usiłując dociec, co poszło nie tak, bohater „Weselnego toastu” zerka pod stołem na telefon. Czy była odpowie na jego wiadomość? Czy da mu jeszcze jedną szansę? Tirard z humorem odmalowuje etapy budowania relacji i razem z bohaterem szuka przyczyn miłosnej klęski. A przede wszystkim sprawia, że z całych sił kibicujemy Adrienowi, gdy ów neurotyk i hipochondryk opuszcza wreszcie strefę komfortu i postanawia zawalczyć o związek.

 7.08 - Susza (reż. Robert Connolly, Australia, USA, 2021, 115')
Nie poznasz prawdy, dopóki nie odkryjesz wszystkich kłamstw… Detektyw Aaron Falk wraca do rodzinnego miasteczka po ponad dwudziestoletniej nieobecności, aby wziąć udział w pogrzebie swojego dawnego przyjaciela. Zgodnie z ustaleniami lokalnej policji, zmarły miał przed samobójczą śmiercią zamordować swoją żonę i dziecko. Jest jednak coś, co od początku nie zgadza się w tej historii. Aaron zostaje w miasteczku kilka dni dłużej, by dowiedzieć się, co wydarzyło się naprawdę. W toku śledztwa okazuje się, że sprawa może mieć związek z wydarzeniami sprzed dwudziestu lat i tajemniczym utonięciem młodej dziewczyny, z powodu którego lata temu Falk musiał opuścić miasto. „Susza” to światowy bestseller autorstwa Jane Harper, do którego prawa filmowe zostały sprzedane, jeszcze nim książka pojawiła się na półkach księgarni. Ekranizacją powieści zajęła się doświadczona i wielokrotnie nagradzana (razem z Reese Witherspoon) producentka Bruna Papandrea, która w swoim dorobku filmowym ma takie hity jak „Zaginiona dziewczyna”, „Wielkie kłamstewka”, czy „Od nowa”. Australijska premiera „Suszy”, z Erikiem Baną w roli głównej, okazała się wielkim sukcesem, stając się wielkim hitem rodzimego box office’u i zajmując miejsce wśród najbardziej dochodowych filmów w historii australijskiego kina.

14.08 - Moja cudowna Wanda (reż. Bettina Oberli, Szwajcaria, 2020)
Szwajcarska produkcja z Agnieszką Grochowską w roli głównej to słodko – gorzka opowieść o dysfunkcyjnej familii, w której każdy ma coś na sumieniu. Jest tu miejsce na komedię pomyłek, zaskakujący mezalians oraz społeczny dramat klasowy z problemem imigracji zarobkowej w tle. „Moja cudowna Wanda” to kino kpiące z poczucia wyższości i kipiące od emocji. Szacowna i zamożna rodzina Wegmeister-Gloor potrzebuje opieki dla schorowanego nestora rodu. Zadania tego podejmuje się 35-letnia Polka imieniem Wanda, w tej roli elektryzująca Agnieszka Grochowska. Kobieta opiekuje się wiekowym Josefem, spędzając sporo czasu z jego rodziną w pięknej willi nad jeziorem. Nikt nie spodziewa się, że ta niewinna sytuacja rozwinie się w eksplodującą emocjami i wydarzeniami historię. Zbliżające się siedemdziesiąte urodziny mężczyzny oznaczają dla Wandy dodatkowe obowiązki, ale i szansę na większy zarobek. To dla kobiety ważne, bo wszelkie pieniądze, jakie udaje jej się zebrać, przesyła do Polski, gdzie rodzice Wandy opiekują się dwójką jej dzieci. Wśród swoich pracodawców bohaterka wzbudza ambiwalentne uczucia. Mężczyźni – Josef i jego dorosły syn Gregi – są nią oczarowani, z kolei żona oraz córka Josefa wydają się być nieufne, traktując ją z góry. Zwłaszcza Sophie jest podejrzliwa, a znalezione w materacu pieniądze ściągają na Wandę lawinę podejrzeń o kradzież. Obrażona Wanda wyjeżdża. Ale to dopiero początek historii…

21.08 - Usłane różami (reż. Pierre Pinaud, Francja 2020)
„Usłane różami”, urzekająca i pełna wzruszeń opowieść o tym, że warto kochać życie, sukces odnieść można na wiele sposobów, a każdy triumf jest bezcenną nagrodą, na polskie ekrany trafi 16 lipca. Malarsko sfilmowany obraz francuskiego reżysera Pierre’a Pinauda skrzy się kwiecistą mozaiką kolorów, a obezwładniający zmysły różany aromat zdaje się przekraczać granicę kinowego ekranu. To także historia odważnej kobiety, która stawia czoło daleko potężniejszym od niej graczom. Tworzenie nowych gatunków róż to od lat francuska specjalność, a spośród czterdziestu najbardziej liczących się w świecie autorów nowych odmian, dwudziestu to Francuzi. Pinaud odwiedził szereg farm róż, przyglądał się konkursom i próbował zrozumieć, dlaczego róże wzbudzają tyle pasji i emocji. – Zdałem sobie sprawę, że producenci, twórcy i pasjonaci róż snują marzenia o pięknie. Mają nadzieję, że pewnego dnia wyhodują kwiat jeszcze wspanialszy, pachnący bardziej oszałamiająco niż dotychczasowe. W tych nieustannych, upartych poszukiwaniach jest według mnie jakaś szalona poezja. I właśnie to uczucie chciałem oddać w moim filmie – mówi

28.08 - Zupa nic (reż. Kinga Dębska, Polska, 2020)
"Zupa nic" to najnowszy film Kingi Dębskiej reżyserki filmów "Moje córki krowy" oraz "Zabawa zabawa". Marta jest romantyczką i szkolną ofiarą losu. Dzieli pokój z siostrą Kasią i babcią (Ewa Wiśniewska), która zamiast bajek opowiada wnuczkom powstańcze historie. W pokoju za ścianą swe małżeńskie życie toczą rodzice, Tadek (Adam Woronowicz) i Elżbieta (Kinga Preis). On jest stale upokarzanym przez system inteligentem, który po pracy pędzi bimber i po cichu zazdrości opływającemu w dobrobyt szwagrowi (Rafał Rutkowski). Ona jest przewodniczącą zakładowej Solidarności z potrzebą wolności i marzeniem, żeby w końcu wyrwać się z Polski. Prawdziwe emocje dla całej rodziny zaczną się jednak wtedy, gdy pod blokiem stanie wymarzony pomarańczowy maluch. Ela i Tadek odkryją powołanie do handlu oraz zagranicznych wojaży, a dorastająca Marta po raz pierwszy w życiu naprawdę się zakocha.