Pora dla seniora

"Pora dla seniora" to cotygodniowy cykl spotkań w Kinie Mikro (Juliusza Lea 5) przygotowany  z myślą o seniorach. Co sobotę zapraszamy na spotkania ze świetnym kinem w towarzystwie dobrej rozmowy. Każdy pokaz poprzedzony będzie prelekcją wygłoszoną przez specjalistę. Po seansie zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji. 

"Pora dla seniora":
- prelekcja oraz dyskusja poprowadzona przez specjalistów: prof. Bogusława Skowronka i Janusza Korosadowicza
- ambitny, specjalnie wyselekcjonowany repertuar
- przyjazna  atmosfera
- atrakcyjna cena biletu
- poczęstunek przed dyskusją (od lipca). 

Harmonogram spotkań, sobota godz. 12:00:

6.08 - Każdy wie lepiej (reż. Michał Rogalski, Polska) - KUP BILET
„Każdy wie lepiej” to pełna humoru i wzruszeń komedia opowiadająca o parze zakochanych, którzy stają się celem intrygi najbliższych. Ich dwoje, jej dzieci, jego dzieci, dociekliwi teściowie, byli małżonkowie. Lawina zaskoczeń i przeszłość, która upomni się o swoje. Rodzinne przemeblowanie to idealna recepta na błyskotliwą komedię, która zaskoczy każdego! Zakochani Ania i Grzesiek próbują stworzyć nową rodzinę z połączenia dwóch odmiennych światów. Dla wielu par byłby to wspaniały początek etapu „żyli długo i szczęśliwie”... ale nie dla tej dwójki. Ich związek zostaje wystawiony na próbę, gdy zaczynają się do niego wtrącać ich rodzice oraz byli partnerzy. Dwie rodziny wiele różni, ale mają jeden cel – rozbić związek Ani i Grześka. Czy nowa relacja ma szansę przetrwać najazd swoich rodzin?
W gwiazdorskiej obsadzie u boku Joanny Kuligo zobaczymy również m.in.: Michała Czerneckiego, Andrzeja Seweryna, Grażynę Szapołowską, Macieja Musiałowskiego oraz Ewę Wencel. Film „Każdy wie lepiej” wyreżyserował Michał Rogalski, twórca obrazu „Gotowi na wszystko. Exterminator”.

13.08 - Stracone złudzenia (reż. Xavier Giannoli, Francja, 149') - KUP BILET
„Stracone złudzenia” to francuski film roku: brawurowa, pełna werwy adaptacja arcydzieła Honoré de Balzaca, która premierowo została pokazana w Konkursie Głównym festiwalu w Wenecji, a na ostatnim rozdaniu Cezarów zdobyła aż 7 statuetek (w tym dla najlepszego filmu). Za sprawą błyskotliwej reżyserii film trafia w samo sedno współczesnych debat o awansie społecznym, przywilejach, elitach, mediach i pracy w kulturze. Pochodzący ze zdeklasowanej i zubożałej rodziny poeta Lucien (Benjamin Voisin) nawiązuje romantyczną relację z lokalną arystokratką i mecenaską Madame de Bargeton (Cécile de France). Ów mezalians wiedzie chłopca aż na ubłocone paryskie ulice, gdzie roi się od takich jak on: utalentowanych, ambitnych, niemających nic do stracenia idealistów. Czeka ich w stolicy dobrze opłacany cynizm albo poetyczne klepanie biedy. Pióro w służbie sowicie opłacanych kalumnii lub pochlebstw, bądź wierność sprzedającej się kiepsko sztuce. Którą ze ścieżek wybierze bohater, by wedrzeć się na salony? Za sukces tego dowcipnego, smakowitego filmu odpowiada nie tylko na wskroś współczesna energia, ale także świetna obsada: w roli poety-pupilka elit wystąpił Xavier Dolan („Wyśnione miłości”, „Matthias i Maxime”), markizę trzymającą władzę zagrała Jeanne Balibar („Nędznicy”), a pozbawionego skrupułów redaktora naczelnego jednego z tabloidów – Vincent Lacoste („Lolo”, „Na zawsze razem”).

20.08 - Notre-Dame płonie (reż. Jean-Jacques Annaud, Francja, 110') - KUP BILET
Nowy film jednego z największych reżyserów współczesnego kina Jean-Jacquesa Annaud, twórcy filmów „IMIĘ RÓŻY”, „KOCHANEK”, „WALKA O OGIEŃ”. Zrealizowana z niezwykłym rozmachem, wstrząsająca prawdziwa historia walki o ocalenie jednego z najświętszych miejsc Europy oraz bezcennych relikwii chrześcijaństwa. Siła wiary i modlitwy zwykłych ludzi w starciu z potęgą niszczycielskiego żywiołu. W poniedziałek 15 kwietnia 2019 roku, na tydzień przed Wielkanocą, świat obiega dramatyczna wiadomość: paryska katedra Notre-Dame płonie! Nie tylko katolicy wstrzymują oddech obserwując setki strażaków stających do walki z żywiołem. Warunki są niezwykle trudne, ponieważ ogień rozprzestrzenia się na trudno dostępnym poddaszu, a stawka ogromnie wysoka, bo chodzi nie tylko o ocalenie jednej z najwspanialszych budowli sakralnych na Ziemi, ale także bezcennych relikwii. W skarbcu katedry przechowywana jest między innymi korona cierniowa Chrystusa. Czas ucieka, a sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. Dach budowli lada chwila runie i pogrzebie ludzi i bezcenne skarby. Dowodzący akcją rozważają konieczność jej odwołania, gdy grupa ochotników zgłasza gotowość podjęcia ostatniej niesłychanie ryzykownej próby opanowania żywiołu. Odwaga, doświadczenie i specjalistyczny sprzęt mogą nie wystarczyć do zwycięstwa. Wokół katedry gromadzą się tysiące wiernych, by modlitwą wesprzeć bohaterów.

27.09 - Cicha ziemia (reż. Agnieszka Woszczyńska, Polska, Czechy, Włochy, 113') - KUP BILET
Tytułowa cisza nie ma w sobie nic sielskiego, choć akcja filmu rozgrywa się w wakacje, na włoskiej wyspie, gdzie wynajmują dom z widokiem Anna (Agnieszka Żulewska) i Adam (Dobromir Dymecki). Z daleka, jak wiadomo, widok jest piękny, dlatego małżeństwo woli zachować dystans (fantastycznie uchwycony w zdjęciach Bartosza Świniarskiego, operatora „Niepamięci” Christosa Nikou). Pełna lodówka, pełne portfele, zabezpieczone alarmem drzwi i równie szczelnie zamknięte oczy gwarantują im ochronę przed kontaktem z rzeczywistością – do czasu, gdy odkryją, że w posiadłości nie działa basen. Usterka, której natychmiastowej naprawy żądają, niebezpiecznie rozszczelni jednak ich strefę komfortu, powodując przeciek, którym do wygodnego, zautomatyzowanego życia pary wedrą się chaos, strach i śmierć. A błoga cisza okaże się zwykłą zmową milczenia. Trzymający w napięciu film Agi Woszczyńskiej pozwala, by pod gładką powierzchnię powolutku podchodziły wrzące emocje. Ale zagrożony małżeński status quo to tylko metafora szerszej, politycznej alienacji i obojętności, z jaką od lat obserwujemy unoszące się na wodzie trupy. Do motywu utraconej niewinności odsyła zresztą obsada: w roli nurka wystąpił tu sam Jean Marc-Barr, bohater kultowego „Wielkiego błękitu”. Od czasu premiery „Cichej ziemi” na festiwalu w Toronto granice rzeczywistości gwałtownie się przesunęły – znajdują się teraz tuż pod naszymi oknami. I choć to gorzka konstatacja, brawurowy debiut polskiej reżyserki doskonale trafia w swój czas.